Raport styczniowy i stacja jedyna w swoim rodzaju

piątek, stycznia 21, 2022

Biforco - Marradi, Dom z Kamienia blog o życiu we Włoszech

Mgła po nocnym i wczesnoporannym deszczu szybko zaczęła się rozrzedzać i po południu już tylko w ciaśniejszych zakątkach doliny zalegało trochę szarobiałych kłębów. Wrażenia wizualne były niesamowite. Wycofująca się mgła i styczniowe słońce zagrały razem piękny "koncert".  
Stacja w Biforco w takim anturażu prezentowała się jeszcze bardziej filmowo. 

Z daleka słychać było zbliżający się pociąg. Pomyślałam więc, że przez chwilę zatrzymam się i nacieszę oczy. Il treno regionalne proveniente da Faenza e diretto a Firenze Santa Maria Novella wjechał na tor pierwszy przy peronie pierwszym, bo tylko ten jeden ma biforkowa stacja. 

Wiem, że takich stacji w Italii jest wiele, ale dla mnie to miejsce jest od zawsze jak wyrwane z filmowego planu. Jest dla mnie czekaniem na pociąg do Florencji, jest też powrotem do domu. Jest chłopców drogą do szkoły i moją na spotkania z turystami. Jest stylową wizytówką tego naszego mikrokosmosu.

Pociąg wyskakuje z jednego tunelu, by zaraz zniknąć w następnym i tak na zmianę, tak wygląda trasa Marradi - Ronta. Z drugiej strony Marradi - Faenza, tunele są chyba już tylko dwa, może jeden, teren robi się coraz łagodniejszy, a dzikie Apeniny i gaje kasztanowe zastępują winnice, gaje oliwne i sady.     

Biforco - Marradi, Dom z Kamienia blog o życiu we Włoszech
Biforco - Marradi, Dom z Kamienia blog o życiu we Włoszech

Ranek natchnął mnie znów do działania. 
Ranki są bardzo zajmujące, wtedy głowa aż dymi od pomysłów. Przekopuję, przeszukuję, umawiam, rezerwuję spotkania, które pomogą mi poznać miejsca nieznane i bardzo się przy tym nakręcam. Głowa w myślach już pisze, oczy fotografują, nogi "gnają" przed siebie A. na fb trafnie to wczoraj skomentowała - ADHD mentalne. W punkt! Tak się czuję. Nie potrafię tej głowy na wolniejsze obroty przestawić. 

Biforco - Marradi, Dom z Kamienia blog o życiu we Włoszech
Biforco - Marradi, Dom z Kamienia blog o życiu we Włoszech

Ponadto...
Obejrzałam przepiękny, poruszający film, który utwierdził mnie w przekonaniu, że Benedict Cumberbutch jest zdecydowanie moim ukochanym aktorem i mam do niego taką słabość, że wstyd się przyznać. 

Mikołaj na czwartkową kolację do spaghetti aglio olio skroił całą główkę czosnku. Mam nadzieję, że na dobre nam to wyszło. Na szczęście nikt z nas nie miał wczoraj randki. 

Poza tym - również Mikołaj - zostawił w pociągu worek z butami do gimnastyki, ale po kilku godzinach podróży, worek szczęśliwie się odnalazł. 

Tomek na lekcji arte odpytywany był z renesansu, a pytanie dotyczyło duomo w Rimini. Wypadł podobno dobrze, ale nie mogłam darować sobie uwagi, że czasem warto zerknąć do matki blogowania. 

Pogoda jest taka sobie i raczej dziś poobiedniego spaceru nie będzie. 

Czekam na ostateczną propozycję okładki. Czekam też na weekend, bo tak jak zawsze w piątek o tej porze zaczynam podpierać się nosem. 

W weekend planuję nieśmiało jakiś trekking. Tomek odmówił kategorycznie udziału, a Mikołaj się zastanawia. Zobaczymy co nam uda, czym życie obdaruje.

Pięknego piątku! Babciom w Polsce - przede wszystkim Babciom chłopców - zdrowia i samych wspaniałości. 

CZOSNEK to po włosku AGLIO (wym. alio)


Spodobał Ci się tekst?

Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:

  • Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
  • Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę.;
  • Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku i Instagramie.

PODOBNE WPISY

2 komentarze

  1. Cudowny wpis, jak zawsze. Czy moglabys zdradzic tytul filmu? Milego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://en.m.wikipedia.org/wiki/The_Power_of_the_Dog_(film) bardzo prosze:)

      Usuń