codzienność

Eureka!

sobota, maja 25, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
 
Najlepszym poprawiaczem humoru okazał się spacer... Eureka! Spacer wśród kwitnących ginestre, dzikich róż i ostatnich orchidei. Spacer z garścią poziomek, dwoma garściami kurek i całym naręczem leśnego, apenińskiego bogactwa... Dla zamanifestowania mojego niehumoru, który trzymał mnie w szachu w ostatnich dniach, nie zabrałam ze sobą nawet aparatu fotograficznego, czego - jak łatwo się domyśleć - pożałowałam już po pierwszych dwóch krokach.

Czasu na ten spacer było mniej niż poziomek, bo czekały jeszcze popołudniowe lekcje, bo Goście zmierzali do Marradi, ale kiedy Mario zaproponował Monte Colombo na pierwszy grzybowy rekonesans, nie mogłam powiedzieć nie. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Człowiek zanurza się w zieleni, pławi się w niej, tapla w zapachu kwiatów... Gaje kasztanowe i Apeniny to teraz kolejny spektakl natury... 
- W tej zieleni wydają się wyższe - powiedział Mario kontemplując horyzont. 
- Bo ja wiem... Na pewno łagodniejsze...

Apeniny o tej porze są jak miły, puchaty, zielony miś. Chciałoby się w nie wtulić... A te drogi i dróżki górskie, rozpromienione sielsko ginestrami! Aż się wierzyć nie chce, że zimą to tylko niewyględne, suche badyle. Popatrzyłam z daleka na ginestrową łąkę, jedną z najładniejszych jakie mamy w okolicy, i pomyślałam zaraz, że moich weekendowych Gości muszę tam koniecznie zaprowadzić. I gaj kasztanowy też muszę pokazać. Przecież to cud najprawdziwszy...

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Nazbieraliśmy tych kurek tyle, że wystarczyło na porządny sos. Pierwsze tagliatelle w sezonie już za nami. Zdjęć brak, więc trzeba uwierzyć na słowo. Zależało mi na tym, żeby w piątek kolacja była zacna, bo gościłam przy stole przyjaciela Mikołaja, u którego Mikołaj bywa bardzo często i który gościł go przez tydzień rok temu w czasie powodzi i osuwisk. Kiedy zatem nadarzyła się okazja do odwdzięczenia się, chciałam to zrobić jak najsmaczniej. 

Wszystko udało się pysznie, a dziś chłopcy wsiadają na rowery i będą jechać z Florencji do Faenzy towarzysząc maratończykom w 100 km del Passatore. Mam tylko nadzieję, że uporają się z zawirowaniami, jakie podarowały dziś rano koleje państwowe. Ja natomiast mam zamiar przygotować jakiś transparent dla Pana Andrzeja, bo choć mój dom nie jest przy drodze, to przecież Casa Gallo do wieszania banerów nadaje się doskonale! 
Pięknego dnia!

POWIESIĆ to po włosku ATTACCARE 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

codzienność

O grzybach, niehumorze i filozofii "czepiania się dobrego"

piątek, maja 24, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Tak jak było do przewidzenia, apenińskie lasy sypnęły pierwszymi prawdziwkami. Tym samym zaczął się fejsbukowy festiwal "kto co znalazł". Zdjęcia dla niedowiarków okraszane są dodatkowo komentarzami zaświadczającymi o ich aktualności. Rzeczywiście mamy to szczęście, że pierwszy sezon na porcini przy dobrych wiatrach (a raczej deszczach) zaczyna się już w maju. Zadebiutował Franco - brat Mario ze swoją dorodną zdobyczą z gaju kasztanowego, potem ktoś wtrącił się z kurkami, a dalej już posypało się lawinowo. 

Sama niestety na dłuższe grzybowe wyskoki czasu nie mam. No dobrze... Przyznam się tylko do małego leśnego spaceru i garstki kurek, z których dziś będę serwować kolację. Gdyby jednak ktoś podrzucił swoje zbiory prawdziwkowe do moich bram, wcale bym się nie pogniewała. Grzyby uwielbiam pod każdą postacią i mogę je jeść na okrągło! 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

O poranku, na poprawę humoru z wczoraj, który ciągnie się za mną - ten niehumor rzecz jasna - aż do dziś, kupiłam sobie książkę. Książka jako podkład do wakacji, bo w czasie wyjazdów lubię mieć literackie pobudzenie zmysłów odnośnie danego miejsca. Nie zdradzę tytułu, bo ten w konsekwencji zdradziłby natychmiast naszą tegoroczną destynację, a ja jednak wolałabym o niej opowiadać już po fakcie. 

Mimo zakupu książkowego niehumor dalej ciąży. Staram się wedle moich własnych zasad czepiać się tego co dobre i skupiać na pracy, tym bardziej, że weekend zapowiada się bardzo intensywnie. W ciągu najbliższych minut wylądują na bolońskim lotnisku kolejni biforkowi Goście. Przed nami sporo atrakcji, których mam nadzieję nie pokrzyżują pogodowe zawirowania. Przede wszystkim już jutro 100 km del Passatore! Znów wystartuje Pan Andrzej, któremu kibicowaliśmy kilka lat temu i nawet jeśli teraz już nie mam gdzie wywieścić transparentu, to całym sercem będziemy dopingować. Mikołaj z kolegą będą natomiast biegaczom asystować na dwóch kółkach. Taka trasa na rowerze też jest niemałym wyzwaniem. 

Dobrego weekendu!



codzienność

Mieszanka wybuchowa

czwartek, maja 23, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Czwartek stanął na starcie w dobrej formie, a potem ta forma opadła niczym płatki z maków... Szlag trafił mój spokój.

Zdarzają się dni na nie, kiedy siły, nie wiedzieć czemu (albo wiedzieć, tylko udawać, że nie wiedzieć), odmawiają posłuszeństwa, kiedy optymizm chowa się gdzieś w cieniu, bierze sobie wolne, znika bez śladu i klops! Taki dzień dziś właśnie się przypałętał, choć wcześniej nic tego nie zapowiadało. 
Być może to moja wina, bo biorę sobie zbyt wiele do serca, za bardzo się wszystkim przejmuję, ładuję sobie na ramiona odpowiedzialność za pół świata i potem trudno mi ruszyć z miejsca. 

Jakiś ten dzień dziś był nie taki. Przed popołudniowymi lekcjami usiadłam w barze, korzystając z wolnego skrawka chwili. Zatkałam uszy słuchawkami i rozczuliłam się już na amen. A kiedy rozczulenie miesza się ze stresem, niepokojem i zmęczeniem, to robi się gorsza mieszanka niż koktail Mołotowa. 

Delikatnie! Tylko nie wstrząsać... Pomyśleć o czymś dobrym...

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

A zatem myślę... Dobre są maki, z których nie opadły jeszcze karminowe płatki. Dobra była szczera, przypadkowa rozmowa, dobre były maile z trzech różnych stron, dobre było słońce, dobra była kawa, dobre było prosecco, bardzo dobry wynik bolońskiego egzaminu, dobre były lekcje, dobra była kolacja, niech teraz będzie choć dobry sen, a reszty nie wstrząsać, nie tykać, nie pamiętać. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

codzienność

Letnie radości i postanowienie mądrego człowieka

środa, maja 22, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Rok szkolny powoli dobiega do mety. Mam wrażenie, że dopiero była jesień, a tu już czwarta klasa Mikołaja liceum prawie przeleciała. Ostatnie "ciśnięcie", ostatnie odpytywania, sprawdziany i już za 14 dni lekcyjnych wakacyjna wolność. Ostatnia już tego rodzaju wolność. Po maturze to już zupełnie coś innego. Tego lata mam jeszcze w domu licealistę...

Wakacyjna wolność niezmiennie udziela się i mnie, choć ja przecież większych wakacji nie mam. Dla mnie zmienia się TYLKO to, że budzik dzwoni pół godziny później, ale rankiem te pół godziny jest kluczowe, to że Mikołaj jest w domu, więc część obowiązków mogę scedować na niego. Poza tym mogę widzieć go cieszącego się młodzieńczym wakacyjnym luzem, a to też jeden z moich uszczęśliwiaczy. 

Bolońskie Dziecko zajęcia na uniwersytecie skończyło już kilka tygodni temu, ale ma przed sobą jeszcze trzy egzaminy. Po pierwszym roku możemy chyba przyznać, że wybór kierunku był trafiony i mam nadzieję, że ta pasja konsekwentnie będzie się realizować dalej. 

Czasem trochę tęsknię za etapem "szkolno-marradyjskim", kiedy w ostatni dzień szkoły dzieciaki wybiegały z wrzaskiem, wszyscy odjeżdżali z rękami na klaksonach, a potem zatrzymywali się w lodziarniach, żeby celebrować wyjątkowy moment początku wakacji.
 
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Pierwsze prace ogródkowe skończone. Trzeba tylko posadzić niektóre zioła i pielęgnować to, co posadzone, żeby zdrowo rosło. I oto mamy kolejną wakacyjną radość - mniej zakupów, bo wszystko rośnie przed i za domem. 

Następne radości to zapachy ziół, jaśminu i ginestre, a za chwilę też legendarnych lip, dla oczu kwiaty na łąkach, dla lekkości odkryte ramiona, dla rozkoszy cielesnej skóra muśnięta słońcem i w końcu okno w sypialni otwarte na oścież - dla nieujarzmionej swobody snów. 
Jak każdego roku wszystko to celebruję z należytą nabożnością... 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Wróciłam do ulubionego, starego rytmu dnia, znów mam czas na pisanie. Lekcje toczą się po swojemu, między nimi są zakupy, ogródki, ulubiona proza. Proza wypełnia też Notesy, nawet jeśli czasem ambitnie silę się na poezje. Poza Notesami jest Dom z Kamienia, a na stole stoi wciąż w gotowości moja "olivetti", co i raz przysiadam i na niej wystukuję urwane myśli. Każde pisanie ma swój urok. Każde jest nieco inne. 

***
- Postanowiłem, że będę czytał tradycyjne gazety, zamiast przelatywać na telefonie wiadomości ze świata. 
- Bravo! Ale skąd taki pomysł? 
- Bo na telefonie to tak bez sensu, wszystko szybko i w samotności. A tak, idziesz do baru, siadasz sobie i czytasz, a do tego jesteś wśród ludzi. To bardzo ważne. 
- Mądry z ciebie człowiek.

MIĘDZY LUDŹMI to po włosku TRA LA GENTE

Dobrego wieczoru.

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

sukienka - madame.com.pl


ogródek

Inspiracje dla Rubensa

wtorek, maja 21, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Ciepło i wilgotno niemal jak w tropikach. Jak tak dalej pójdzie, grzyby będą nam rosnąć nawet na chodniku. W poniedziałek przetoczyły się nad nami ulewy i burze, które znów wyłączyły z użytkowania linię kolejową na odcinku Marradi - Faenza, więc kto skazany na komunikację miejską, ten wygrażał ile mógł na czym ten świat stoi. 

Jeszcze teraz chmury wiszą jak ciężka grzywa na Lavane, ale około południa ma się wypogodzić. Roślinność wykipiała taką obfitością, że gdyby Rubens zamiast kobiet malował rośliny, to oszalałby od nadmiaru inspiracji. Lipy pochłonęły bar, buki i kasztany złagodziły kostropaty profil gór, pierwsze pomidory dyndają na gałązkach, jeszcze zielone jak te lipy i buki, ale już są... 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Usiedliśmy po południu w mariowym ogródku i podziwialiśmy, jakby nasze spojrzenia były najlepszym nawozem dla posadzonych roślin. Tu jeszcze trzeba to, a tam tamto, a tu te trzy krzaki ziemniaków to wyjątkowa odmiana, a tam dalej puścimy dynie, a pomidorów to będziemy mieć że ho ho... 

Potem wskoczyliśmy do Rangera i pojechaliśmy do Marradi, żeby dokupić jeszcze kilka sadzonek. Dwie odmiany bakłażanów, trzy odmiany cukinii i trzy odmiany pikantnych papryczek w tym słynne habanero i scorpion, bo bez oliwy z peperoncino to w kuchni ani rusz. Kusiły nas też bietole, ale z tym postanowiliśmy zaczekać, bo zaraz się okaże, że to okazałe poletko przy Casa Gallo będzie za małe na nasze ogrodnicze zapędy. 

Dziś, jeśli rzeczywiście się wypogodzi w mojej przerwie międzylekcyjnej mam zamiar skończyć prace w moim ogródku, a potem kto wie... może czmychnąć na jakiś łąkowy spacer?

Pięknego dnia!

OBFITOŚĆ to po włosku ABBONDANZA (wym. abbondanca)

Cotignola

Co kryje Cotignola i piękny prezent, który stanął na moim stole

poniedziałek, maja 20, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Murale, Cotignola

W pędzie ostatnich tygodni, a nawet już miesięcy pominęłam niejedną opowieść. Fotografowałam i odkładałam na półkę to, co oczy widziały gdzieś przy okazji, po drodze. 
I gdyby nie to, że dziś rano szukałam jednego zdjęcia, pewnie zapomniałabym na amen o muralach w Cotignoli!

Cotignola to na pierwszy rzut oka miasteczko, jakich wiele w tzw. dolnej Romanii. Należy do prowincji Ravenna i znajduje się mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Lugo i Faenzą. Po raz pierwszy Cotignola urzekła mnie już kilka lat temu wyjątkową inicjatywą. Moje Bolońskie Dziecko należało wtedy do faenckiej grupy teatralnej i z jednym ze spektakli pojechali do Cotignoli właśnie. Aktorzy wystąpili na scenie starego wagonu... 

W 2011 roku stowarzyszenie artystyczne Cambio Binario zrealizowało projekt, który przewidywał zaaranżowanie nieużywanych terenów kolei państwowych i urządzenie w starym składzie alternatywnej sceny teatralnej. Od tamtej pory każdego roku odbywa się tu seria spektakli w ramach sezonu teatralnego, które z każdym rokiem mają coraz szczerszą publiczność.

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Murale, Cotignola

Mam nadzieję, że teatr przetrwał zeszłoroczną zawieruchę powodziową.

Do Cotignoli zawitałam ponownie kilka lat później. Byliśmy wtedy z Mario na romagnolskich wojażach - być może było to po festiwalu vintage w Lugo, a może po jakimś plażowaniu. Poprosiłam, żeby przejechał przez miasteczko, bo już wtedy wyczytałam, że w Cotignoli powstała seria murali, a ja przecież street art uwielbiam! 

Przejechaliśmy pobieżnie uliczkami centrum, a ja desperacko wypatrywałam jakiegoś malunku, który dałby mi możliwość rzucenia hasła na krótki postój. Nic jednak w oczy nie wpadło, Mario w ogóle mojego entuzjazmu nie podzielał. Powiedziałabym nawet, że dziwił się - po co ja mu przez tę nijaką Cotignolę kazałam jechać. 

Aż w końcu w tym roku zawitałam do Cotignoli ponownie, bo tu właśnie odbywał się jeden z wyścigów VAP, w które wciągnął się Mikołaj.

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Murale, Cotignola

Pomyślałam, że to idealna okazja, aby lepiej poznać to niepozorne miasteczko Romanii, tym bardziej, że mieliśmy sporo czasu pomiędzy prezentacją drużyn i startem wyścigu. Idąc pieszo do parku Pertini, w którym znajduje się tor, natrafiliśmy w końcu na serię murali!

Idea, aby ozdobić miasto muralami narodziła się w 2013 roku. Projekt zatytułowany został "dal museo al paesaggio" (od muzeum do krajobrazu). Murale poukładane są według przemyślanej trasy, która prowadzi od centrum aż na peryferie miasteczka. Malunki zostały wykonane nie tylko przez artystów lokalnych, ale też zagranicznych i opowiadają historię tego miejsca, która sięga czasów pierwszego tysiąclecia. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Murale, Cotignola
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Murale, Cotignola
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Murale, Cotignola
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Murale, Cotignola
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Murale, Cotignola
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Murale, Cotignola

Nawet jeśli na pierwszy rzut oka Cotignola wydaje się miasteczkiem zupełnie zwyczajnym, miasteczkiem, jakich w Romanii wiele, miasteczkiem, które spektakularnymi zabytkami raczej nie zaskoczy, to jednak jeśli lubicie street art i swojskie klimaty, warto zatrzymać się tutaj choć na chwilę, na przykład w drodze do Ravenny, czy nad morze...

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej,

Na starcie ustawił się znów poniedziałek. Wparował z burzą z piorunami i ulewą i wszystkich o świcie postawił na baczność. Mam nadzieję, że po takim wstępie, teraz będzie już tylko spokojniej. 
Weekend upłynął intensywnie i towarzysko, a na pamiątkę po nim został mi niezwykły podarunek...  
Jestem jeszcze onieśmielona, ale cieszę się jak dziecko. Minęły całe dziesięciolecia od kiedy ostatni raz stukałam w takie klawisze. Ha! Nawet nie takie, tylko jakieś toporne peerelowskie, a tu przecież mamy najprawdziwszy włoski sznyt! 

Do tej pory pisałam na dwa fronty - w notesach i tu. Trzymanie w ręku długopisu, jest dla mnie niemal fizyczną przyjemnością, obserwowanie jak myśli malują się w mniej lub bardziej kształtne litery to mój fetysz. A teraz mam na stole coś, co przy każdym stuk puk, wywołuje we mnie przyjemny dreszczyk. Tego stukania muszę się jeszcze nauczyć, bo wbrew pozorom wcale nie jest łatwe. 

Pięknego dnia!

MASZYNA DO PISANIA to MACCHINA DA SCRIVERE

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej,

 

codzienność

Rytm, obraz, sukienka i wyspane oczy

niedziela, maja 19, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Mój codzienny rytm powoli wraca na stare tory. I ja ten rytm uwielbiam. W tym rytmie głowa ma czas na pomyślenie, ręce na pisanie, serce na rozczulanie się do woli tym, co dookoła. A teraz jest tak pięknie, że aż grzechem byłoby się nie rozczulać. Kwiaty akacji, które jak tysiące drobinek dryfowały na szmaragdowych wodach Lamone, ułożyły się już w jednej linii na brzegu. Wyraźną kreską odcinają ziemię od wody. Szkicują profil rzeki. Piękne byłyby teraz zdjęcia z drona. Z góry musi to wyglądać jak abstrakcyjny obraz...

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Niedzielny poranek obudził się wyspanymi oczami. Nareszcie! Po raz pierwszy od nie wiem kiedy... Nim jednak nastała niedziela, najpierw była sobota, bardzo intensywna sobota! 

Miło było wrócić do Circolo Rondinella na aperitivo, wdrapać się na Bellosguardo, napić się wina i w przemiłym towarzystwie - znów kłania się blogowa pajęczyna - przewędrować prawie 12 kilometrów, dzieląc się życiowymi opowieściami. 

Miło też było wrócić do domu, w którym czekała pyszna kolacja znów przygotowana przez Bolońskie Dziecko. Miło było się potulić w wieczornych pieleszach i obejrzeć razem jeszcze jeden inspirujący film...

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Ten wyspany niedzielny poranek zaowocował krokiem milowym w odgrzebywaniu się z zaległości. Najpilniejsze maile wyprowadziły się z katalogu "robocze", zaległy tekst na stronę powędrował do informatyka, a Para Młoda wreszcie doczekała się wyczekanych informacji. Przede mną wciąż dużo pracy, ale nareszcie mam wrażenie, że coś porządnego zrobiłam. 

Mam nadzieję, że nim powitam w Marradi mojego wczorajszego florenckiego Gościa uda mi się jeszcze wyposażyć w prowiant Bolońskie Dziecko i w odgruzowywaniu wejść na poziom wyżej. 

Nim napiszę miłego dnia, podzielę się jeszcze jedną "małą" radością. 

Od kilku tygodni oglądałam na stronie różnych sklepów sukienki "à la Hiszpanka". Tak mi się marzył podobny model na lato! Oczywiście oglądałam, oglądałam i tyle... Aż tu w jedno z minionych popołudni kurier przynosi paczkę z niespodzianką od Pani Basi, która chyba czyta mi w myślach! Na początek jedna z trzech wersji kolorystycznych. 

Dziękuję! A wszystkim - miłego dnia!

HISZPANKA to po włosku SPAGNOLA (wym. spaniola)

https://www.madame.com.pl
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

urodziny

Kilka wrażeń z minionych dni, czyli gdzie Mikołaj zaczął swoje 18-te urodziny

sobota, maja 18, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka
 
W piątek rano Mikołaj wsiadł w pociąg i pojechał na... Pronto Soccorso! Powiedziałabym, że bardzo oryginalne miejsce, jak na dzień osiemnastych urodzin. Była to pierwsza dorosła "sprawa" z jaką musiał poradzić sobie bez mamusi. Wszystko dlatego, że dwa dni wcześniej wrócił do domu ze spuchniętym palcem - skutki wygłupów z kolegami. Nawiasem mówiąc był to bardzo pechowy dzień dla Mikołaja - w pociągu zostawił swoje "super słuchawki", a poza tym musiał zrezygnować ze spotkania z kierowcą formuły 1 w Faenzie, bo źle rozplanował swoje obowiązki. Wracając do palca - opuchlizna nie mijała, więc zaczęliśmy się martwić, że palec jest złamany. 

Na szczęście okazało się, że to tylko mocne stłuczenie. Mikołaj w dobrym humorze wrócił do domu i mogliśmy już spokojnie świętować. Świętowanie oficjalne oczywiście już było, więc teraz dołączył do nas tylko Mario. Przygotowałam nieco bardziej wykwintny obiad, z pomocą bolońskiego Dziecka zrobiłam "tort", wyciągnęliśmy wino rocznik 2006 oraz napitek, który Mikołaj dostał w prezencie od Przyjaciół, pośmialiśmy się, pojedliśmy i tak minęło popołudnie. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka

Wieczorem jubilat "świętował" już w gronie swoich kolegów, a świętowanie to było znów nietypowe. Żadnej imprezy, żadnego alkoholu, tylko żarliwe kibicowanie ukochanej drużynie - Fiorentinie - na słynnej Curva Fiesole. Wrócił przeszczęśliwy, choć nie wiem jak dziś wytrwa w szkole po czterech godzinach snu. Wiem, że dużo osób wczoraj do niego dzwoniło, ale na stadionie nie miał już niestety możliwości rozmowy, więc dziś grzecznie będzie do wszystkich oddzwaniał. 
Ja w jego imieniu za wszystkie życzenia i ciepłe słowa bardzo dziękuję. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka

Przed wieczornymi lekcjami postanowiłam na spacer wyciągnąć drugie dziecko. Ciekawa byłam jak się rozwija ogródek przy CasaGallo. Od dawna przecież nie miałam czasu, żeby się na spokojnie zatrzymać i efekty naszej pracy kontemplować. 

Łysy jeszcze tak niedawno skrawek ziemi, zazielenił się aż miło, w równych rządkach stanęły pomidory, z ziemniaków zrobił się gąszcz, a zaraz za nimi wyprężyły się pióropusze cebuli i czosnku. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, urodziny Mikołajka

Posiedzieliśmy chwilę nad szemrzącą rzeką, pogłówkowaliśmy co jeszcze dosadzić na pozostałej wolnej przestrzeni, pozachwycaliśmy się efektami prac Mikołaja, który dwoi się i troi, aby dolny, nadrzeczny taras odzyskał dawny urok i zaraz wróciliśmy do domu, bo na mnie, jak zawsze czekały obowiązki. 

- Jakie ładne te kwiaty akacji. Większość już opadła, ale te takie świeżutkie. Może zrobimy z nich coś na kolację? Masz ochotę?
- Bardzo chętnie. To może ja zrobię frittatę? 

Frittata wyszła pyszna - z kwiatami akacji, z wędzoną scamorzą i cebulką skarmeiizowaną z cynamonem. Autorski pomysł mojego Dziecka, które odkryło w sobie również niezwykły kulinarny potencjał. 

Dziś dzień zapowiada się bardzo intensywnie - dla odmiany, więc znikam już, a Czytelnikom Domu z Kamienia - pięknego dnia!

Mikołaj

Nawet Bobasy pewnego dnia stają się dorosłe - Mikołaj ma 18 lat!

piątek, maja 17, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja

Otworzyłam dziś o świcie drzwi do pokoju Mikołaja, a tam zamiast drzemiącego bobasa, zawinięty w pielesze spał sobie dorosły człowiek... Czas zrobił mi znów szach mat, zagrał na nosie, zaśmiał się w twarz. Przecież to się w głowie nie mieści! Kto to widział takie rzeczy? Bobasy śpią sobie w słodkim ubranku, szczerzą się w bezzębnym uśmiechu, mają pulpecikowate stópki do zacałowania, a potem sepleniąc śpiewają pierwsze piosenki na przedszkolnych przedstawieniach, a jeszcze potem chowają się za mamą w pierwszy dzień szkoły, a potem... a potem... 
A potem nim się człowiek obejrzy ma przed sobą mądre i śliczne (opinia zakochanej matki) metr dziewięćdziesiąt, które ma prawo do głosowania, stara się o prawo jazdy i przebąkuje o rychłej wyprowadzce. 
Szach mat...  

- Tanti auguri a te, tanti auguri a bobas... - zaintonowałam mu niemal szeptem do ucha. Wtulił się i nadstawił do pieszczot, jakby nigdy nic, jakby czas się zatrzymał... 
Czas...

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
foto: Piotr Czają
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja

Kiedy podają w szpitalu małe zawiniątko, człowiek sobie myśli: o rany takie maleństwo, kiedy to główkę utrzyma, kiedy usiądzie, kiedy pierwszy krok postawi, kiedy zacznie mówić, kiedy do przedszkola pójdzie, kiedy nauczy się jeździć na rowerze, kiedy będzie można razem jakiś sensowny film obejrzeć zamiast Maka Paka i Boba...? Człowiekowi się wydaje, że minie cała wieczność. Tymczasem ta wieczność jest pojęciem bardzo względnym. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja

Od dziś mam już dwoje dorosłych dzieci. Uśmiecham się do tej świadomości i uśmiecham do minionych lat. Bycie Mamą było od zawsze moim marzeniem. Podeszłam do tego bardzo serio i chciałam dać z siebie maksimum. Macierzyństwa nigdy nie postrzegałam w kategorii "obowiązek wobec ludzkości", tylko jako moje największe pragnienie i potrzeba serca. 

Na pewno po drodze popełniłam wiele błędów, ale przynajmniej w jednej kwestii nie mam sobie nic do zarzucenia - zawsze byłam obok, zawsze uważna. Byłam naprawdę. Chciałam dać dzieciom poczucie, że choćby nie wiem co, mogą na mnie liczyć. 

Za byciem Mamą idzie też oczywiście ogromna odpowiedzialność, którą przez większość czasu dźwigałam sama i ta odpowiedzialność nie raz ciążyła mi na ramionach. To poczucie odpowiedzialności oczywiście nie zniknie dziś, tylko dlatego, że młodsze dziecko przekracza magiczny próg dorosłości, ale mam nadzieję, że ten ciężar będzie coraz lżejszy. 

O Mikołaju na okoliczność jego urodzin było wiele wpisów. Wiele wzruszeń i wspomnień. Mój ulubiony to chyba ten z Anką w roli głównej.  

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja

Od grudnia pracowałam nad moim osobistym prezentem dla Mikołaja. Jest to książka, w której zebrałam moje teksty - od zapisków jeszcze z czasów jego życia prenatalnego po najnowsze czasy, przez zdjęcia (tych ma niezliczoność), rysunki oraz listy najbliższych. Jeden z tych listów - po jego lekturze płakałam rzewnymi łzami przez pół dnia - zainspirował mnie do tytułu: KAPITAN. 

Pozwolę też sobie zacytować jedno zdanie z tego listu. To zdanie to tak naprawdę tekst z jednej z naszych ulubionych bajek: 
"Utrzymaj taki kurs, prowadź ludzi, kieruj nimi, pójdą za Tobą wszędzie, na koniec świata i jeszcze dalej..."   
 
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja

Za pomoc w przygotowaniu tej książki wielkie dziękuję dla najlepszych CZERWONA KREDKA

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja

Moje życzenia od serca napisałam już oczywiście w tej książce, więc dziś jeszcze tylko tak banalnie: 

TANTI AUGURI AMORE MIO!
Niech dorosłe życie ma dla Ciebie jak najwięcej wspaniałych przygód, dobrych ludzi po drodze, radości, niech uśmiech na Twojej twarzy zawsze trwa, zdrowy bądź i spełniaj marzenia, żyj pełnią życia!

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja

Zawsze będę powtarzać, że bycie Twoją mamą jest jednym z dwóch najwspanialszych darów, jakie dostałam od życia! Jesteś jak powiew świeżego wiatru, jak słońce, wprowadzasz radość, gdziekolwiek się pojawisz. Pięknego, dorosłego życia nasz BOBASIE! 

A tu mała zbieranina zdjęć, tylko część tych, które znalazły się w książce. Myślę, że w jeszcze jednej kwestii nie zawiodłam - w ilości kadrów, jakie mają moje dzieci. Wielkie dziękuję dla Mario za zmontowanie i podłożenie muzyki. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Osiemnaste urodziny Mikołaja

I na koniec dzisiejszego wpisu mała zagadka. Mikołaj postanowił zacząć swoje dorosłe życie od wizyty w dość szczególnym miejscu. Kto pobawi się w zgadywanki? Odpowiedź, jeśli nikt nie zgadnie, pojawi się jutro. 
Pięknego dnia!