Montecarlo

Hiszpańskie wakacje z francuską okrasą - Akt I - Montecarlo i Formula 1

sobota, czerwca 22, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
 
Bogactwo, blichtr, bugatti... 
Rozmach, rolex, rolls royce... 
Pieniądze, próżność, porsche... 
Grimaldi, gwar, Gucci, Gran Premio...
Luksus, lotus, lamborghini...
Formuła 1, ferrari, fortuna, fanaberia... 
Itd... itp... Litania luksusu.

Gdybym miała podać przykład, jakich miejsc nie lubię, mogłabym jako model podać właśnie Monaco. Tu przytłacza wszystko... Iluzoryczne szczęście kupione za miliony, jachty, które nie zmieściłyby się na głównym placu Marradi, klaustrofobiczne wieżowce, tu nawet kwiaty zdają się stać na baczność i prężyć w swym nienagannym, wypucowanym pięknie. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji

Kiedy przyjechaliśmy tu po raz pierwszy w 2002 roku byłam onieśmielona i zaskoczona nieprawdopodobnym bogactwem czyhającym na każdym kroku. Teraz byłam już tylko zdystansowana i po godzinie zmęczona głowa czekała na ewakuację. To oczywiście mój subiektywny odbiór. Ja takich miejsc zwyczajnie nie rozumiem, nie pożądam, nie doceniam. Monaco, Dubai... Miejsca, w których człowiek ma wrażenie, że bez pieniędzy jest niczym, że tylko pieniądz się liczy, a tak naprawdę to wszystko to przecież tylko jedna wielka iluzja. Czułam się szczęśliwa, że nie należę do tego dziwnego ometkowanego świata... 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji

Dlaczego zatem wybraliśmy to miejsce na nasz pierwszy wakacyjny przystanek? Otóż trzeba wiedzieć, że Mikołaj jest wielkim fanem Formula 1. Tak wielkim, że w roku szkolnym nawet w niedzielę potrafi nastawić sobie budzik na 5.00, żeby obejrzeć wyścig na drugim końcu świata. Kiedy usłyszał, że Monaco będzie na naszej trasie, z wrażenia dostał wypieków i o ten przystanek on właśnie wnioskował. Dziecku nie mogłabym odmówić. Widzieć dziecko szczęśliwym, to wyższy stopień przyjemności! Jego przyjemność - moja radość.

Dotarliśmy do Monaco o 10.30. Swoją drogą zaskoczona byłam, że to tylko pięć godzin drogi od naszego domu. Bez problemu znaleźliśmy dogodny parking i - tu kolejne zaskoczenie - o wiele tańszy niż w centrum Florencji. Przynajmniej coś w Monaco było naprawdę tanie! Och! A coś było nawet za darmo - toalety! Luksus pełną gębą.

Mikołaj przegonił nas trasą wyścigową, również tunelem objaśniając co i gdzie i jak, pokazując ostatni filmik z popisem refleksu jednego z kierowców. Rozemocjonowany był bardzo, bo wyścig odbył się niespełna trzy tygodnie wcześniej. Wciąż jeszcze stały niektóre barierki, można było podziwiać podium, a na biało czerwonych zakrętach widać było czarne ślady opon. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji

Monaco ma oczywiście swoją starą, zabytkową część, ale mnie osobiście zbyt wiele rzeczy w tym miejscu razi w oczy (podkreślam znów, że to moja subiektywna opinia), żeby zatrzymać się tam na dłużej. Nawet Mikołaj, kiedy już powzdychał do każdego zakrętu, kupił pamiątki i wypstrykał całą kliszę, przytaknął na opuszczenie tego targowiska próżności.

Nim ruszymy dalej na południe dla sprawiedliwości kilka słów o historii miejsca, bo przy całym przytłaczającym blichtrze to wciąż miejsce, które ma wiele do opowiedzenia.

Księstwo Monaco jest drugim najmniejszym krajem świata zaraz po Watykanie, ale pierwszym jeśli chodzi o zagęszczenie ludności i jednym z najstarszych - istnieje nieprzerwanie od XII wieku. Moja obserwacja po 22 latach od ostatniej wizyty - Monaco urosło bardzo w górę! Jego najbardziej ikoniczną częścią jest oczywiście Monte Carlo, gdzie znajduje się słynne Kasyno. 
Jak sama nazwa wskazuje Monaco to monarchia, w której od wieków panuje ród Grimaldich. Przypominają o tym nawet niektóre wystawy sklepów.

Do Monaco należy jeszcze jeden prymat - to najbogatsze państwo świata. W kwestii pieniędzy, podatków i różnych wskaźników jestem tabula rasa, ale wyczytałam, że to podatkowy raj, w kwestii podatków jest tam też bardzo luksusowo. Luksusowe są też rzecz jasna ceny. Gdyby ktoś rozważał kupno nieruchomości w tym zakątku świata, musi liczyć się ze średnią ceną za metr około 53.000 euro... A zatem skromna dwudziestometrowa kawalerka to wydatek rzędu miliona euro. Jak darmo!

Gran Premio di Monaco, które jest częścią mistrzostw świata Formula 1 i które było jedynym powodem, dla którego zatrzymaliśmy się w tym miejscu organizowane jest od 1929 roku! 

Historia osady w tym miejscu sięga czasów neolitu, tereny te były potem zamieszkałe przez ludy z Ligurii, następnie przez Fenicjan, Greków i Rzymian. Ród Grimaldich dostał tytuł książęcy na początku XVII wieku, w związku z tym Monaco oficjalnie stało się księstwem. 

Principato di Monaco jakim widzimy je dziś, to efekt zrealizowanych ambicji księcia Ranieri III, który rządził księstwem w drugiej połowie XX wieku, męża słynnej Grace Kelly i ojca dzisiejszego władcy Alberta II. Uczynił z tego miejsca mekkę bogaczy i arystokratów, a małżeństwo z piękną aktorką przyczyniło się do przyciągnięcia tu wielu celebrytów, którzy do tej pory lubią Monte Carlo się pokazywać.  

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji

Po "wyścigowym" spacerze pod przewodnictwem Mikołaja zgłodnieliśmy. W aucie czekał nasz obiad. Zatrzymaliśmy się kilkanaście kilometrów za Monte Carlo, żeby - jak na przyzwoity plebs przystało - zjeść na skromnej ławeczce domowe kanapki. Znaleźliśmy urocze miejsce z widokiem na lazurowe morze w cieniu ukwieconego drzewa, które okazało się być nieznaną nam odmianą mimozy. Przepiękne drzewo, przepiękny moment... 

Potem nie spiesząc się z wjazdem na autostradę (o cenach napiszę więcej na końcu epopei w dodatku praktycznym) przejechaliśmy przez Nicę - miejsce urodzenia Garibaldiego, jak kolejny raz przypomniał Mikołaj. Choć "przejechaliśmy" to może zbyt wiele powiedziane, bo tak naprawdę toczyliśmy się żółwim tempem w leniwymi, rozwleczonym korku. To też popchnęło nas na szybszą drogę i nim wybiła pierwsza, ruszyliśmy w stronę Prowansji, bo właśnie tam zaplanowany mieliśmy pierwszy nocleg i to tam czekał na nas Vincent! I tu zaczyna się moja ekscytacja, która będzie przekraczać wszelkie normy przyzwoitości.
CDN...
Pięknego dnia!

BLICHTR, LUKSUS to po włosku na przykład LUSTRO

Ps. Zapomniałam kogoś powitać, więc nadrabiam - BUONGIORNO UKOCHANE LATO! 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej wakacje w Hiszpanii i Francji

Kraj Basków i Południowa Francja

Hiszpańskie wakacje z francuską okrasą - wstęp, czyli powakacyjne dzień dobry!

piątek, czerwca 21, 2024

Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Buongiorno po wakacjach!
Emocji w głowie tyle, że trudno byłoby upchnąć je w jednej książce, a co dopiero w jednym artykule. Myślę, że zrobi się z tego prawdziwa telenowela. Będę pewnie przerywać te opowieści codziennością, bo jeśli chcę napisać o wszystkim, co widziałam, co przeżyłam, to jak nic zastanie mnie połowa lipca, a przecież w międzyczasie na pewno dużo ciekawego też będzie się działo.

Cel naszych tegorocznych wakacji trzymałam w tajemnicy, obiecałam, że o wszystkim opowiem już po powrocie, a zatem teraz karty na stół - w tym roku wybór padł na Hiszpanię i siłą rzeczy też Francję, bo innej drogi lądowej nie ma.

Plan rodził się powoli i do ostatniej chwili był modyfikowany. Ostatecznie myślę, że wyszedł z tego majstersztyk mojego bycia "kaowcem".

A to było tak...

Wymyśliłam te wakacje jeszcze zimą. Bardzo mi na nich zależało, bo być może są to ostatnie już rodzinne wakacje w takim składzie. Oczywiście różnie może być, oby ostatnimi nie były, ale na pewno za rok marne mamy szanse na wyjazd ze względu na maturę i wyfruwanie z gniazda Bobasa. 

Zawsze powtarzam, że gdyby o mnie chodziło, wędrowałabym tylko po Italii i tyle do szczęścia by mi wystarczyło, bo jedno życie to i tak za mało, żeby ten kraj zobaczyć. Oczywiście ja to ja, ale są jeszcze dzieci, którym chciałam zawsze pokazać jak najwięcej świata, a poza tym nawet dla mnie spojrzenie z innej perspektywy jest niezwykle inspirujące, pouczające, oświecające, poszerzające horyzonty. 

Pierwszym celem jaki wymyśliłam była Hiszpania, choć tak naprawdę Kraj Basków. Zaczęło się od tego, że starsze dziecko pasjonujące się historią, prehistorią, ale też antropologią i językami zrobiło mi wykład na temat zagadkowego języka Basków. Był to wykład niezwykle interesujący i pobrzmiewała w nim chęć zobaczenia tego miejsca na własne oczy. Zbiegło się to w czasie z  opowieścią mojej Uczennicy, która w tamtym czasie odwiedziła baskijskie tereny (kolejny raz w tym roku uczniowie inspirują do podróży) i rekomendowała, że to coś absolutnie dla nas. Jeden plus jeden daje dwa, więc dwa to już wystarczająca ilość powodów, żeby wybrać się w podróż.

Zaraz po tym pomyślałam sobie, że jeśli mamy dojechać do Basków, to musimy przecież przeprawić się przez Pireneje... Pireneje! To brzmiało tak tajemniczo, magicznie, kusząco! Jakie są te Pireneje? Trekking! Koniecznie trekking w Pirenejach. Tylko teraz - w których Pirenejach? Przekopywałam mapy, hiszpańskie i francuskie blogi w poszukiwaniu TEGO miejsca i tak po długich eliminacjach wybrałam Val de Ordesa. Cud najprawdziwszy! Cud nad cudami. 

W ten sposób dwa główne cele zostały zaklepane. Pozostawała kwestia dojazdu i powrotu. Zachęciłam więc resztę rodziny, żeby wyszukać inne miejsca, które każdy chciałby zobaczyć, tak, żebyśmy wybrali najbardziej interesujące nas trasy. I tu się zaczęło!

Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Mikołaj jako wielki fan Formula 1, kiedy usłyszał, że jedziemy przez Monaco, zaklepał pierwszy przystanek, bo przejście trasą wyścigu było od dawna jego marzeniem. Potem trzeba było wybrać miejsce na nocleg i pierwotnie miało to być Montpellier. Okazało się bowiem, że właśnie w jednym z tamtejszych muzeów znajduje się ulubiony obraz Mikołaja. 

Do ostatniej chwili kalkulowaliśmy jednak czas i dystanse do pokonania i w końcu dosłownie dzień przed wyjazdem przetasowałam karty i ostatecznie Montpellier przesunęłam na drogę powrotną, a na pierwszy nocleg wybrałam prowansalskie Arles. Jak się szybko okazało czekała tam na nas taka niespodzianka, że świat nie widział! 
 
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Z Arles mieliśmy przemieścić się w Pireneje, gdzie zaplanowałam dwa pełne dni, a dalej w drodze do Basków Mikołaj przykazał, żeby koniecznie zatrzymać się w Roncisvalle, bo przecież MUSIAŁ być w miejscu słynnej bitwy Karola Wielkiego. Już od dawna opowiadał nam o słynnym Rolando, więc Roncisvalle stało się żelaznym punktem. 

Ja sama dodałam do tego "dania" Guernikę, bo sztuka w ogóle była ważnym elementem naszych wakacji i nie mogło być inaczej, jeśli stacjonowaliśmy kilkanaście kilometrów dalej. U Basków wybrałam na noclegowanie miejsce nad oceanem, choć pierwotnie miało być Bilbao. Stwierdziłam jednak, że bycie w dużym mieście przez kilka dni nie będzie kompatybilne z odpoczynkiem. Było Bilbao na jednodniową wycieczkę i oczywiście jego słynne muzeum, był Ocean, były też inne ciekawostki w okolicy, o których będę bajać w następnych dniach. 

Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Starsze dziecko też miało swoje pragnienia. Jednego niestety nie udało się zrealizować, bo miejsce ze śladami Neandertalczyków blisko Bilbao nie jest dostępne dla zwiedzających, ale zamiast tego zaproponowało Bruniquel - średniowieczną francuską osadę, w której też pradawni ludzie zostawili swoje ślady. Miejsce idealnie wpisywało się w jedną z alternatyw trasy powrotnej. Dzięki temu trafiliśmy do niezwykłego, zaczarowanego miejsca zupełnie poza turystycznym szlakiem.
I w końcu przyszedł czas na nocleg w drodze powrotnej i wspomniane już wcześniej Montpellier, które miało być na początku i które Bobasa dosłownie rozłożyło na łopatki (kolejne miejsce w tym roku, do którego się przeprowadza), a wzruszenie w czwartkowy poranek przy podziwianiu ulubionego obrazu było nie do opisania.

Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

To był piękny i ekstremalnie intensywny czas. Cieszę się, że moje dzieci wyrosły z takim nieprawdopodobnym głodem wiedzy, z takimi horyzontami, że teraz dla mnie samej są inspiracją do poznawania świata. Myślę, że te wakacje udały nam się pięknie, pokuszę się o stwierdzenie, że nawet lepiej niż planowałam. Wszystkie miejsca były trafione, wszystkie nas zachwyciły - niektóre oczywiście bardziej niż inne. Nie było, żadnej wpadki z noclegiem, ani z niczym innym, a o niespodziankach i chwilowych adrenalinach opowiem już "po drodze". 

Na koniec, kiedy ruszyliśmy z Montpellier zapytałam każdego o prywatny ranking miejsc. I tak: Mikołaj wytypował Montpellier i Pireneje, starsze dziecko - nasza osada w górach, całe Pireneje i Bilbao, Paw - Pireneje i Bilbao, a ja... Pireneje oczywiście i Arles Vincenta, które skradło mi duszę... 

Dziękuję Pawiowi za bezpieczne zawiezienie nas i przywiezienie do domu, za cierpliwość i wytrzymałość w naszej intensywności podróżowania. Wiem, że nie każdy by to wytrzymał. 

Wakacje w Kraju Basków i w południowej Francji Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Italia przywitała nas wczoraj żółto szarym niebem od pyłu znad Sahary, korkami i najlepszą kolacją w czasie całych wakacji. Co jak co, ale jednak nasza kuchnia nie ma sobie równych. Tak, wiem, nie jestem obiektywna. 

Dziś tylko zarys tego co widzieliśmy, głębszymi wrażeniami będę dzielić się w następnych dniach. Dodam na koniec, że pięknie jest podróżować, ale też pięknie jest wrócić w ukochane biforkowe zacisze pachnące ostatkami lip. Tak, lipy też pachną tu BARDZIEJ. 

Buongiorno, rozsiądźcie się wygodnie i posłuchajcie hiszpańskiej epopei z francuską okrasą. A tu jeśli ktoś lubi ruchomy obraz trailer filmowy tej opowieści

sukienka i bluzka: www.madame.com.pl