Tomek

Ptak, który wraca i ptak, który szykuje się do prawdziwego lotu

czwartek, maja 19, 2022

Dom z Kamienia blog o życiu we Włoszech

Chyba nigdy, w całym Tomka nastoletnim życiu nie widziałam go tak uszczęśliwionym, tak usatysfakcjonowanym, tak pełnym wspaniałych wrażeń. Opowiadał i opowiadał, a zdjęcia pokazywał mi do północy. I nie chodziło o sam Neapol czy Procidę, które oczywiście zachwyciły go tak, że trudno to opisać słowami, ale o milion drobiazgów, o cały naszyjnik pełen koralików drogich wspomnień. 

Malował przede mną obrazy, a ja widziałam to wszystko oczami wyobraźni i choć mnie tam nie było, to trochę tak jakbym była. Opowiadał o tym jak płynęli promem i wiatr rozwiewał włosy, o tym jak koleżanka z klasy zaczepiała dzieci w biedniejszej dzielnicy i radośnie z nimi gawędziła, o tym jak lekko gburowaty właściciel hotelu rzucał komentarze w napoletano - tu nie bez znaczenia był Tomka talent aktorski. Opowiadał o pizzy, która nie spodziewał się, że będzie aż tak dobra i o kąpieli w morzu i o komarach w hotelowym pokoju i o tym jak przy grobie Leopardiego odczytał fragmenty jego poezji z książki, którą kupił gdzieś na straganie, o zapiskach ze starego więzienia i o tym jak było im wszystkim razem wspaniale. 

Na koniec pełen podekscytowania podzielił się radosną nowiną, że znalazł kompanów - ochotników do swojej podróży dorosłości. W Italii młodzież bardzo często organizuje zamiast czy też oprócz klasycznej imprezy "il viaggio di maturità".

Dobrze było go widzieć w takiej formie. Dobrze było mieć go znów w domu... 
Kiedy jednak zmęczona po północy kładłam się spać uderzyło mnie silne poczucie tego, że nawet jeśli ten mój ptak wrócił do domu, to jest to tylko powrót na chwilę. Paradoksalnie ten jego powrót okraszony tyloma wspaniałymi opowieściami i zachwytami wyraźnie pokazał mi, że "ten barwny ptak", właśnie powoli powoli opuszcza gniazdo.
 
Dom z Kamienia blog o życiu we Włoszech

Oczywiście zdjęć w temacie nie będzie, więc tylko róże, które z tematem nic nie mają wspólnego. Choć z drugiej strony... Może trochę tak, bo przecież rozkwitł Tomek w ostatnim roku jak najpiękniejszy kwiat i mimo dylematów, nastoletnich trosk i zawirowań, jakoś się to wszystko całkiem ładnie pisze. 

Dom z Kamienia blog o życiu we Włoszech

Padam dziś na twarz. Niecałe pięć godzin snu sprawiło, że głowę mam z ołowiu, a oczy i tak wymęczone alergią, wyglądają jak po łzawych torturach. Trzeba się zebrać, bo już czasu na odpoczynek dziś i jutro nie będzie. Mam nadzieję, że pierwsza połowa czerwca przyniesie odrobinę wytchnienia, ukojenia, odpoczynku.  

DOBRZE to po włosku BENE 

lato

Letnie preludium

środa, maja 18, 2022

Dom z Kamienia, Marradi blog o życiu we Włoszech

Zrobiło się biało od akacji. Wzdłuż Lamone gałęzie niektórych drzew uginają się pod ciężarem majowej słodyczy niemal dotykając wody. Pachnie tak niezwykle, że aż wczoraj w moim codziennym zakupowym pędzie na chwilę przystanęłam i cierpiącym alergicznie nosem próbowałam się tym zapachem nasycić na zapas. 

Akacje i siano - oto czym pachnie teraz powietrze. Pachnie latem. U rzeźnika jakiś człowiek chwalił się, że teraz każdego dnia w południe po pracy chodzi zażywać kąpieli nad rzekę. Tak, to zdecydowanie już lato... A te akacje i siano to dopiero  preludium do tego co się szykuje. 

Ginestre już kwitną, ale ich zapach jeszcze nie dochodzi do samego placu. Potrzeba kolejnych kilku tak upalnych dni i wtedy to się będzie działo, a jak jeszcze do koncertu zapachowego włączą się lipy, to człowiek będzie chodził przez cały dzień jak w najsłodszym upojeniu.

Lato nas zaskoczyło. Do sklepu nie dowieźli jeszcze mojego ulubionego kremu bilboa - jego zapach też nie jest bez znaczenia w tej letniej symfonii. 

We wtorek wieczorem Mikołaj zdmuchnął świeczki na torcie, a Mario odśpiewał mu Tanti Auguri
Dziś - tak jak było obiecane - idziemy dopełnić formalności z rozpoczęciem kursu na prawo jazdy.  Nie powiem, że osiwieję, bo osiwieć, to osiwiałam kompletnie w czasie moich nerwowych zimowych miesięcy, ale spokojna oczywiście nie jestem i pewnie nigdy nie będę. Ufam Mikołajowi, bo choć jest szałaputem w drobnych sprawach, to jest też rozsądny, mam tylko nadzieję, że na drodze również będzie spotykał rozsądnych ludzi. 

Niektórzy pukają się w głowę, że pozwalam dziecku na "takie rzeczy", ale mimo moich obaw i oczywistego matczynego strachu, nigdy nie stanęłabym na drodze do realizacji marzeń. Sama dobrze wiem jak trudno je czasem realizować, zwłaszcza te młodzieńcze i jak ważne jest mieć w tym wsparcie innych. 

Przy okazji jeszcze wracając do urodzin Mikołaja - Jubilat wszystkim Wam za tyle wspaniałych życzeń i serdecznych słów dziękuje!

Tomek dziś wieczorem wraca z południowych wojaży. Wycieczka chyba jest udana, bo nawet nie ma czasu pisać, że o dzwonieniu to nie wspomnę. Dziś rano podesłał kilka zdjęć, a mnie buzia się rozpromieniła. Już po samych obrazkach widać jak jest wspaniale. Uśmiechnęłam się też z roztkliwieniem do własnych myśli - tak odległy mi się nagle wydał ten ich młodzieńczy, beztroski świat. Taki piękny czas.

Tymczasem jeszcze dwa dni samych lekcji, końcowe odliczanie i ruszamy z kopyta z wiosennymi warsztatami. Mam nadzieję, że kolejny wspaniały czas miło zapisze się w historii.
Pięknego popołudnia!

NIEKTÓRZY to po włosku ALCUNI (wym. alkuni)


Mikołaj

SZESNASTOLATEK - Auguri Amore Mio

wtorek, maja 17, 2022

Urodziny Mikołaja z Domu z Kamienia, blog o życiu we Włoszech

Z niecierpliwością przebierał nogami, żeby już ta szesnastka wybiła na zegarze...  Dlaczego tak mu się spieszyło? Otóż jest to wiek, w którym można zrobić prawo jazdy na motor. 

Przejdzie mu, wywietrzeje, zajmie się czymś innym - pocieszałam się w myślach. Nie przeszło, nie wywietrzało. Sam sobie większość sumy uciułał, zarobił, a ja zamiast kupować prezenty obiecałam od siebie coś dołożyć. 
- Jutro idziemy mnie zapisać na kurs! - zacierał ręce przy śniadaniu podekscytowany jak nie wiem co.  
- Idziemy, idziemy...

A dopiero był taki malutki... 

Urodziny Mikołaja z Domu z Kamienia, blog o życiu we Włoszech

Prześledziłam jak to w tych latach było z urodzinami Mikołaja i okazuje się, że ten rok wcale nie jest wyjątkiem. Mój majowy chłopak zawsze świętował urodziny trochę po macoszemu - przed wycieczką, na wycieczce, w czasie festy lokalnej, z przyjazdem turystów do Domu z Kamienia, czy w drodze do Francji, kiedy jechaliśmy z delegacją na wymianę między miastami.

Teraz nigdzie nie jedziemy, ale jesteśmy sami, bo Tomek przecież daleko. Chciałam coś wycudować - na przykład jakąś kolację we dwoje, ale to chyba średnio atrakcyjna propozycja dla nastolatka. Grill u Mario też został skreślony, bo szesnastolatek uprzedził, że dziś ma dużo nauki. 

Jest tort - tort nie tort, czyli to, co Mikołaj lubi najbardziej - sernik na zimno. Jutro pójdziemy załatwić kwestię prawa jazdy - o zgrozo! - i przynajmniej w ten sposób uszczęśliwię go najbardziej jak się da - przynajmniej na ten moment. Wyściskamy się, wyprzytulamy, bo choć w dowodzie osobistym, który odebrał w tych dniach napisane jest 190 cm wzrostu - to jednak wciąż jest w nim wiele z małego chłopca, który spragniony jest maminych pieszczot. 

Urodziny Mikołaja z Domu z Kamienia, blog o życiu we Włoszech
Urodziny Mikołaja z Domu z Kamienia, blog o życiu we Włoszech
Urodziny Mikołaja z Domu z Kamienia, blog o życiu we Włoszech

Mikołaj z zewnątrz zmieniał się jak kameleon, ale w środku pozostał nadal tym zabawnym trzpiotem, który bawi nas niezmiennie. Może z czasem jego żarty zrobiły się trochę bardziej niewybredne, nieparlamentarne, dorosłe, ale nadal kipi humorem i trwa w roli rodzinnego komika. Przy obcych przy pierwszym kontakcie często zakłada maskę "gburka", ale to tylko maska Często myślę sobie, że jeśli zdarza mi się śmiać w głos - to zazwyczaj jest to zasługa właśnie Mikołaja. 

Szesnaście lat to taka rozbiegówka przed dorosłością. Niech ta rozbiegówka będzie dla niego prostą, szeroką drogą, bez niepotrzebnych zakrętów, zwłaszcza, że ma zamiar przejechać ją na motorze. 

AUGURI AMORE MIO!!!! 

Urodziny Mikołaja z Domu z Kamienia, blog o życiu we Włoszech

PRAWO JAZDY to po włosku LA PATENTE DI GUIDA (wym. la patente di guida)

Palazzuolo sul Senio

Nad zimnym wodospadem i hart na miarę wikinga

poniedziałek, maja 16, 2022

Dom z Kamienia blog, wodospad Presia, Palazzuolo sul Senio

- Dziwne, że nikogo nie ma - powiedział Mario. 
- Ktoś jest. Słyszę.
- Aaaa pewnie podjechali z drugiej strony. 
- Byłoby niemożliwością w taki dzień nie spotkać tu żywej duszy. 

Na pomysł, by zawitać nad wodospad Presia wpadł Mario, kiedy zatrzymaliśmy się na lody w Palazzuolo sul Senio. Nie pamiętam już nawet kiedy ostatni raz tu byłam, ale na pewno minęło kilka lat.

Nad rzeką rzeczywiście ktoś był - poza odgłosami, szybko wślizgnął się do nosa zapach dymu. A zatem nie tylko ktoś tu był - ale ten ktoś doskonale wiedział jak spędzić dzień w takim zakątku. 

Kasia z Domu z Kamienia wodospad Presia, Palazzuolo sul Senio

Kiedy zeszliśmy do samego wodospadu, okazało się też, że ten ktoś miał duszę i hart wikinga. Dwóch młodych mężczyzn urządzało sobie w najlepsze kąpiel, o jaką ja nie pokusiłabym się nawet w pełni lata. 

- To Szwedzi - wyjaśnił chłopak bawiący się przy brzegu z psem. 
- To wiele wyjaśnia...
- Ta woda jest lodowata nawet w sierpniu.
- Wiem! 
- Ale naprawdę lodowata, część wodospadu wybija tu z głębi ziemi, więc woda nie ma szans choć odrobinę nagrzać się w słońcu.
- Tego już nie wiedziałam. 

Chłopak musiał być miejscowy, bo o wodospadzie wiedział bardzo dużo.
Usiadłam na jednym z kamieni, by przez chwilę zatrzymać myśli, a Mario dłonią zaczerpnął odrobinę wody.
- Ghiaccia! (lodowata) - wzdrygnął się.
- Poprawia krążenie. Spróbuj. Powiedziała kobieta siedząca na innym kamieniu i pokazała na swoje bose stopy zanurzone w wodzie. Domyśliłam się, że była matką eksperta od wodospadu...
- Mah... Non lo so... (No nie wiem...) 
- Na początku masz wrażenie, że ci myśli zamraża, ale potem się przyzwyczajasz - wtrącił się znów chłopak. 
Niewiele myśląc zdjęłam sandałki i spuściłam stopy do krystalicznie czystej wody. Nie będzie mi tu jakiś Szwed cwaniakować. Co do krążenia kobieta na pewno się nie myliła. Miałam wrażenie, że czerwone krwinki zerwały się do galopu jak konie wypuszczone z bloków startowych... 

Dom z Kamienia blog, wodospad Presia, Palazzuolo sul Senio

Siedziałam tak dłuższą chwilę zanurzając co jakiś czas stopy w lodowatej wodzie, a potem wyjmując je, by złapać oddech. Szwedzi rzucili mięso na ruszt. Matka z synem - ekspertem od wodospadów i niesfornym psem jeszcze chwilę z nami pokonwersowali i zaraz poszli. Mario krążył z nosem przy ziemi szukając cudów. Zachęcony znaleziskiem sprzed lat i tym razem wyszperał stary - ręcznie robiony gwóźdź oraz monetę tak zardzewiałą, że trudno się było dopatrzeć nie tylko jej pochodzenia ale też wartości. 

Siedziałam tak dłuższą chwilę i miałam ochotę siedzieć i siedzieć bez końca. 

Dom z Kamienia blog, wodospad Presia, Palazzuolo sul Senio

Tomek i jego klasa bezpiecznie dotarli na południe. Mam nadzieję, że będą mieć wspaniały czas. Jeden stres z głowy. Dziś trzeba Mikołajkowi zrobić tort, bo to przecież jutro młodsze dziecko mi się zestarzeje. Nowy tydzień na start. Start jeszcze w miarę spokojny choć zmęczony, który zakończy się początkiem warsztatów - czyli na najwyższych obrotach! 
Pięknego dnia!

NIE WIEM - to po włosku NON SO (albo NON LO SO - nie wiem tego o co pytasz) 

Jeśli chcecie więcej poczytać o wodospadzie Presia, kolejny raz zapraszam Was do lektury Nieznane Toskania i Romania. Gdzie Dante mówi dobranoc

codzienność

Rozpędzony pociąg, Dyzio kontrolowany, lato i dorosłość za zakrętem

niedziela, maja 15, 2022

https://www.domzkamienia.com/2013/09/i-zaczea-sie-szkoa-po-7.html

Irysy przed Santa Barbara już dogorywają ostatnim zgaszonym fioletem, tak jak magginciondolo przed "Domem z Kamienia". Dały z siebie tyle ile mogły. Nagle z wiosny w ciągu kilku dni zrobiło nam się lato. Winnice są zielone i już mają mikroskopijne winogrona, a dookoła rozchodzi się zapach siana. Siano... nawet w samym słowie dźwięczy sielska nuta. Siano to po włosku fieno. Fieno jak lekkość letniego wiatru.

Po lekcjach, po obiedzie, po nastawieniu dziesięciu pralek prania, bo Tomek na wycieczkę musiał mieć to i tamto, zgarnęłam do plecaka notes, kawałek szmaty, żeby trawa nie drapała w nie powiem co i ruszyłam na łąkę Dyzia. 

Dom z Kamienia blog o życiu we Włoszech

Podobno droga hamowania średniej długości pociągu pasażerskiego rozpędzonego do 100 kilometrów na godzinę może mieć długość nawet jednego kilometra. Ja wczoraj i dziś czuję się trochę jak ten pociąg. Niby na kilka dni zostaję z samymi lekcjami, ale nie potrafię złapać oddechu. Nawet ta moja łąka Dyzia była odpoczynkiem kontrolowanym. Mimo wielkich chęci nie umiałam do końca odnaleźć w sobie spokoju. Może dlatego, że wciąż na głowie było wiele drobnych spraw. 

Myślałam w tygodniu, że może pojadę oglądać maszyny latające nad Florencją, ale miałam je tak totalnie w nosie, byłam tak bardzo bez sił, że wołami by mnie z Biforco nikt nie wyciągnął. 

Dom z Kamienia blog o życiu we Włoszech

Wieczorem Tomek pojechał na swoją pierwszą w gronie znajomych osiemnastkową imprezę. Dodatkowa atrakcja przed wycieczką. O całej organizacji logistycznej nie będę nawet pisać. To dla mnie dodatkowy stres, bo znów jak bumerang wraca ból nieposiadania samochodu i bycia na łasce innych. W każdym razie mam nadzieję, że impreza się udała, ale tego dowiem się jak już moje dziecko dotrze na naszą prowincję. Swoją drogą - uwierzycie, że ten Tomek, który jeszcze "wczoraj" stał w niebieskim fartuszku przed drzwiami włoskiej szkoły zaraz będzie pełnoletni? 
Co to się porobiło... 
Tymczasem zanim zestarzeje się Tomek, najpierw lat przybędzie Mikołajowi. Mój mały "bobas"...

Przed nami niedziela dokładnie w połowie maja. Niedziela bez planu. Niedziela z letnim upałem. Niedziela, która mam nadzieję przyniesie odrobinę wytchnienia. 

Pięknego dnia. 

SZESNAŚCIE to po włosku SEDICI (wym. sediczi)

Sekrety Florencji

Irysowy bal - irysowy zawrót głowy

sobota, maja 14, 2022

Dom z Kamienia, blog Katarzyny Nowackiej Sekrety Florencji

Nie wiem dlaczego, ale patrzyłam na te irysy, fotografowałam jeden po drugim i nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że są jak tancerki w falbaniastych, falujących w tańcu sukniach. Skojarzenia jak film, natrętnie przewijały mi się przed oczami, w mojej głowie irysy nie chciały przestać tańczyć... 

Choć trudno było wybrać te "naj" to jednak zdecydowałam, że w moim prywatnym konkursie wygrywają te na zdjęciu wyżej - gdzie delikatny lila fiolet przechodził w blady morelowy. Aż chciałoby się je pocałować! Tak z czułością... Takie były śliczne!

W ogóle wszystkie były wspaniałe i przede wszystkim samo miejsce jest tak niezwykłe, że kiedy już człowiek tam wejdzie, nie ma wcale ochoty wychodzić. Spotykają się tu sielska prostota oliwnego gaju i pełen szlachetnego uroku splendor kwiatów. 

O tym, że trudno stąd wyjść mogłyby zaświadczyć moje czwartkowe towarzyszki, bo właśnie tam na jednej z ławeczek usiadłyśmy, żeby odpocząć po przedreptanych florenckich kilometrach i zapuściłyśmy... cebulki na dobre dwie godziny.  
 
Dom z Kamienia, blog Katarzyny Nowackiej Sekrety Florencji
Dom z Kamienia, blog Katarzyny Nowackiej Sekrety Florencji
Dom z Kamienia, blog Katarzyny Nowackiej Sekrety Florencji
Dom z Kamienia, blog Katarzyny Nowackiej Sekrety Florencji

O florenckim Ogrodzie Irysów napisałam oczywiście w Sekretach Florencji, ale też rok temu pojawiła się na blogu szczegółowa foto relacja. Choć wszystko to widziałam już wtedy, to jednak i w tym roku nie mogłam sobie odmówić przyjemności podziwiania tego jedynego w swoim rodzaju spektaklu. 
Jeśli jesteście we Florencji lub okolicach - ogród jest otwarty jeszcze do piątku. 

https://www.domzkamienia.com/2021/05/a-ja-wczoraj-byam-w-raju.html
Dom z Kamienia, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka

Nie mam dziś już siły na pisanie i chyba w ogóle na nic. Jeszcze trochę pracy, a potem mam zamiar odpocząć. Następny tydzień to chwila pozornego oddechu, by zaraz potem w sobotę wystartować z naszymi warsztatami. To był bardzo męczący, stresujący, ale też piękny tydzień. Dużo dobrej energii, nowe znajomości, które z wirtualnego świata przeszły do tego rzeczywistego, dużo nowych Czytelników, nowe doświadczenia i w końcu cała masa życzliwości i ciepła. 

Po wczorajszej audycji - wiem, że jeśli ktoś jest patronem radia 357 podcast z rozmowy jest do odsłuchania - zasypaliście mnie polubieniami fanpejdża na fb i na instagramie. Bardzo Wam za to dziękuję. Dostałam też wiele przemiłych maili, więc pozwólcie tylko, że chwilkę złapię oddech i zaraz każdemu odpowiem. 

Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka

Zostawiam Was z galerią irysową i tymi oto wspaniałymi obrazami życzę Wam pięknej dalszej części weekendu! 

TANCERKA to po włosku BALLERINA (wym. ballerina)

Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia, ogród Irysów, Sekrety Florencji Katarzyna Nowacka