śnieg

Śnieg, trzynasty woreczek i intensywność mijających dni

piątek, grudnia 13, 2019


O tym, że w czwartek będzie padał śnieg trąbili już od niedzieli, ale kto by się przejmował prognozami na kilka dni naprzód? Zazwyczaj się przecież nie sprawdzają...

Tymczasem śnieg zjawił się z punktualnością szwajcarskiego zegarka i pokrzyżował nam czwartkowe plany. Nie, żeby napadało go nie wiem ile - ale wystarczająco, by przejechanie przez przełęcz Colla stało się ryzykownym przedsięwzięciem. Teraz mam tylko nadzieję, że tak jak śnieg wypełnił swą prognozową powinność, tak samo skrupulatne i punktualne będą słońce i kilkanaście stopni na termometrze, które zapowiadają na kolejne dni! 
Byłoby miło, gdyby to był ostatni śnieg tej zimy, ale to pewnie tylko moje płonne nadzieje, których moi chłopcy - na przykład - kompletnie nie podzielają. 


Intensywny tydzień zbliża się ku końcowi, ale nim dobiegnie do mety czeka mnie równie intensywny weekend. Muszę się więc usprawiedliwić, że nie odpisuję ostatnio na wiadomości albo robię to z dużym opóźnieniem. Poproszę Was o jeszcze odrobinę cierpliwości. Od przyszłego czwartku przejdę na wolniejszy tryb i wtedy nadrobię wszelkie mailowe zaległości. Teraz zwyczajnie brak mi czasu na wszystko, nawet na to by spokojnie pomyśleć, a przestawienie budzika na pół godziny wcześniej niewiele zmieniło.

Do wigilii zostało już tylko jedenaście dni. Poza piernikami, panettone i strojeniem domu nic nie jest gotowe, ale przecież ze wszystkim zdążę - jak zawsze - i nie mam najmniejszego nawet zamiaru napinać się i stresować. Najważniejsze, że te święta będę w gronie ukochanych.  

"Głównym celem życia jest poszukiwanie szczęścia" - taką karteczkę znaleźli chłopcy w woreczku numer 13. Bardzo ta myśl przypadła do gustu Tomkowi. Pytanie czy są szczęśliwi zadaję im bardzo często, bo z kolei moim głównym celem w życiu jest wychować szczęśliwych ludzi.  
DOBREGO DNIA!

MYŚL to po włosku PENSIERO (wym. pensiero)