Strach

poniedziałek, grudnia 09, 2019


Nie wiem co napisać...
Miało być o szopkach w Portico, o tym jak piękną choinkę ubraliśmy, o samych przyjemnych sprawach, żeby poniedziałek dobry miał początek. Tymczasem większość mieszkańców Mugello i części Toskanii - w tym niestety Marradi ma za sobą nieprzespane pół nocy...
Niespokojna ziemia zaczęła drżeć już wczoraj po 20.00. Drobnym drżeniem nikt się tu jednak nie przejmuje, bo wiadomo, że wpisane jest ono w te tereny. Drżało jednak całą noc, aż po godzinie czwartej wstrząs o sile 4,5 poderwał na nogi chyba wszystkich. Mój Boże jacy jesteśmy maleńcy wobec tego wszystkiego...
Po raz pierwszy odkąd tu jesteśmy poczułam tak potworny strach. Kolej zamknięta, dopóki nie sprawdzą czy żaden z tuneli i mostów nie ucierpiał, szkoły również pozostają dziś zamknięte. 

Nie mogę się na niczym skupić, siedzę, odświeżam informacje i tylko błagam w myślach, żeby już przestało. Wybaczcie dziś nie mam weny na więcej. 
Uprzedzam wszystkie pytania - w Marradi raczej bez szkód, tylko wielki strach. Dziękuję też za troskę wszystkim, którzy już od świtu pisali czy jesteśmy cali i zdrowi. Jesteśmy i mam nadzieję, że już będzie spokojniej...