Fiesole i wielkie marzenie Leonardo

wtorek, marca 15, 2022

Sekrety Florencji Dom z Kamienia blog, Katarzyna Nowacka

Kto z nas choć przez chwilę, choć jeden raz w życiu nie marzył o lataniu? 

To chyba jedna z tych rzeczy, na myśl o której aż się serce rwie i w gardle ściska. Trudno o lataniu nie myśleć, kiedy stoi się na jednym z tarasów widokowych Fiesole i patrzy na czerwony dywan florenckich dachów. Chciałoby się rozłożyć ręce i polecieć jak ptak - okrążyć kopułę, zatoczyć pętelkę pomiędzy campanile i wieżą Arnolfo, śmignąć nad Arno, pomknąć ponad mostami... Śnił o tym już Leonardo. Śnił o tym i właśnie tu to marzenie realizował...

Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji

Leonardo da Vinci jednak w odróżnieniu od zwykłego człowieka nie trzymał marzeń w szufladzie, tylko przekuwał je w czyn. Geniusz jakiego pewnie nigdy przedtem świat nie widział i być może nigdy już nie zobaczy. 

"Piglierà il primo volo il grande uccello sopra del dosso del suo magno Cecero, empiendo l'universo di stupore, empiendo di sua fama tutte le scritture e gloria eterna al nido dove nacque."

Monte Ceceri, którego szczyt znajduje się zaledwie 1,5 kilometra od głównego placu Fiesole było miejscem, skąd Leonardo da Vinci wypuścił swoją pierwszą maszynę latającą. 
 
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji

Na szczycie Monte Ceceri znajduje się Piazzale di Leonardo. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że to niemal jak lustrzane odbicie zaprojektowanego po przeciwnej stronie doliny Piazzale Michelangelo - z tą tylko różnicą, że na tamtym placu kłębi się zawsze tłum turystów, a o tym słyszeli raczej nieliczni. 

Piazzale di Leonardo to idealne miejsce piknikowe, które jest punktem kulminacyjnym pętli trekkingowej, która okrąża całe wzgórze z Fiesole. To zaledwie pięć kilometrów przyjemnego marszu wśród śródziemnomorskich dębów i cyprysów, z otwierającą się tu i tam panoramą na renesansową stolicę oraz byłymi kamieniołomami. Wyobrażam sobie, że latem aż dzwoni tu w uszach od trajkotania cykad. Będę musiała tę trasę powtórzyć, może nawet w dłuższym wydaniu. Mam już w głowie pewien chytry plan... 

W niedzielne marcowe południe oprócz nas na Piazzale było tylko kilku spacerowiczów i para "oglądająca" na żywo mecz Fiorentina - Bologna. Z Piazzale widać bowiem nie tylko Duomo i znane zabytki, ale też stadion miejski. 

Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji

Wzruszam się w takich miejscach. Wzrusza mnie niezmiennie deptanie śladami Wielkich. Wzruszałam się w niedzielę czytając pamiątkową tablicę ze słowami Leonardo, wzruszałam się próbując sobie wyobrazić jego brawurę i jego swobodną pogoń za marzeniami. 

Wzruszałam się też patrząc na wybebeszone wnętrza Monte Cecero - ślady po dawnych kamieniołomach, które dały życie tylu domom, murom, pałacom. 

To był piękny trekking i żal było mi wsiadać do samochodu. Miałabym ochotę iść i iść bez końca. 

Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji

Muszę się do czegoś przyznać. Byłam w Fiesole niezliczoną ilość razy. Niby wszystko widziałam, a jak się okazuje nic nie widziałam. Ignorantka. Fiesole to nie tylko panorama Florencji, ślady Etrusków i eleganckie wille. Fiesole to też Monte Cecero i coś jeszcze, ale na drugą część opowieści zapraszam Was jutro. Pięknego dnia!

Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji
Dom z Kamienia blog Katarzyna Nowacka, Sekrety Florencji

Spodobał Ci się tekst?

Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:

  • Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
  • Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę.;
  • Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku i Instagramie.

PODOBNE WPISY

2 komentarze

  1. Jakoś nie marzyłam o lataniu, a tym bardziej teraz, gdy na starość odezwał się lęk wysokości. Ale zawsze, przy okazji zwiedzania zabytków, marzyłam o tym, by na chwilę przenieść się w czasy ich świetności. Pozdrawiamn. Hanka

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrzę, Kasiu, na zdjęcia - i się uśmiecham, zapominam na chwilę,a może i dłużej, o tym co boli na duszy i ciele. Też stałam przy tym murku i patrzałam na Firenzę... Ściskam i pozdrawiam Annamaria.

    OdpowiedzUsuń